~ 5 lat wcześniej ~
~ Narracja bezosobowa ~
Już jako czternastoletnia pół faerie Eris była bardzo inteligentna i sprytna.
Potrafiła idealnie rzucać nożami, robić potrójne salto w powietrzu i strzelać z łuku na odległość 200 metrów, jednocześnie trafiając w środek tarczy.
Możliwe , że do tego przyczynił się wielki nocny łowca jakim był Valentine Morgenstern, który zaczął trenować swoją córkę w wieku 8 lat .
Niestety nie wyuczył jej, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
Pewnego dnia czternastolatka postanowiła dowiedzieć się , co ojciec przed nią ukrywa.
Nie raz zakazywał jej , żeby nigdy nie wchodziła do jego gabinetu. Jednak to jeszcze bardziej podsyciło ciekawość Eris.
Tak więc, jak tylko Valentine wyszedł w "ważnej sprawie" , blondynka dała nura do gabinetu ojca. Najbardziej rzuciło jej się w oczy to książka oprawiona w brązową skórę.
Gdy go otworzyła, nie spodziewała się co morze być w środku.
~ Notka z dziennika ~
Jocelyn coraz bardziej się ode mnie oddala. Mimo że jej już drugi raz w ciąży. Boje się jej powiedzieć o tym , nasz pierworodny ma w sobie krew demona, zwaszcza , że teraz muszę się zająć moją córką...
Więcej nie chciała czytać. To był dla niej wstrząs. Siedziała tak jeszcze dziesięć minut po czym postanowiła się ulotnić. Nie raz szperała w rzeczach ojca dzięki czemu dowiedziała się, że na przykład :
- Ojciec posiada laboratorium.
- Ma w sobie nie tylko krew anioła , ale też demona, co spowodowało, że posiada moce.
Nie zbaczając z tematu, musiała się ulotnić.
Gdy już zamykała gabinet , Valentine szybciej wrócił, by zdąrzyć spotkać się z dawnym przyjacielem - Emil'em Blackwell'em.
Nie uszło jego uwadze mała blond dziewczynka zamykająca JEGO gabinet.Przecież jej zakazywŁ tam wchodzić ! Musi być kara, taka , by zapamiętała ją do końca życia.

Jej koloejny rozdział 😃😃
OdpowiedzUsuńCzekam na next 😁